Wyprawy: Trasa wzdłuż pradoliny Rawki

Wyprawy, wędrówki, obozowanie, ekwipunek i porady dotyczące wszystkie co przydać się może na szlaku historycznego przemarszu
Awatar użytkownika
Arnor
Jarl
Jarl
Posty: 6613
Rejestracja: sob 12 kwie 2008, 00:00
Lokalizacja: Z Kwitnącego Krzewu Dzikiego Bzu
Kontaktowanie:

Wyprawy: Trasa wzdłuż pradoliny Rawki

Postautor: Arnor » pn 29 wrz 2008, 13:23

Temat ten jest kompilacją kilku wątków, które przez lata powstały w ramach naszego historycznego maszerowania wzdłuż Rawki.
Mimo, iż część ujętych w temacie rzeczy już się zdezaktualizowała uznaliśmy, iż warto zachować je tutaj gdyż zawsze mogą być pomocne dla nowych i przyszłych wędrowców :)

Nie traktujcie poniższego tematu jako jedynie słusznego, a raczej jako źródło informacji, z których można wyciągnąć wnioski przygotowując się do swojej pierwszej wyprawy.

W temacie opisana jest głównie cała trasa wędrówki (choć nie zawsze przechodzimy ją całą) oraz kilka porad odnośnie przygotowania do naszej pierwszej wyprawy.
"Nie ma miękkiej gry"

Awatar użytkownika
Arnor
Jarl
Jarl
Posty: 6613
Rejestracja: sob 12 kwie 2008, 00:00
Lokalizacja: Z Kwitnącego Krzewu Dzikiego Bzu
Kontaktowanie:

Postautor: Arnor » pn 29 wrz 2008, 13:25

„Starym Ojców naszych szlakiem... idziem ku wolności”
Piorun – Stajemy Jak Ojce


Trasa Wyprawy

Cała nasza droga wyniesie ok. 40 km. Tyle bowiem wedle osób organizujących spływy kajakowe ma linia brzegowa Rawki na odcinku Budy Grabskie – Rawa Mazowiecka.

W czasie wyprawy odwiedzimy Budy Grabskie, Rudę, Kamion, Suliszew, Starą Rawę, Kurzeszyn i Rawę Mazowiecką. Część z tych miejsc będzie dla nas ciekawym przeżyciem (stare grodziska) inne to ciekawostki, jednako każde z nich było ważnym miejscem w dawnych czasach, a piękno przyrody, pradoliny Rawki zrekompensuje nam brak „namacalnych” dowodów na istnenie osad, hut, kuźni i grodzisk.

Orientacyjne odległości pomiędzy miejscowościami są następujące:

* Dzień pierwszy:
Budy Grabskie--4km--Ruda--7,5km--Kamion--4km--Suliszew--5km--Stara Rawa (nocleg, Obóz w Grodzisku)
Dzień Drugi
* Stara Rawa--3km--Nowy Dwór--6km--Kurzeszyn--13km--Rawa Mazowiecka


Opis Trasy
Wraz z wyszperanymi na necie informacjami:

Wyruszamy ze Skierniewic lasem widokowskim (lub środkiem transportu) do Bud Grabskich aby tam zacząć właśćiwą podróż

* BUDY GRABSKIE - wieś nad Rawką, wzmiankowana w 1445 r., a w 1789 lokowana jako Budy Bolimowskie, których mieszkańcy trudnili się wyrębem lasu, wypalaniem węgla drzewnego, bartnictwem i zbieraniem runa leśnego. Kiedy mocno przerzedzili okoliczną puszczę, zajęli się rolnictwem. Miejscowość jest centrum turystycznym i rekreacyjnym regionu Skierniewic oraz węzłem znakowanych szlaków pieszych, ścieżek przyrodniczych i tras rowerowych.
W zabudowaniach zabytkowego dworu znalazły swoją siedzibę: Dyrekcja Bolimowskiego Parku Krajobrazowego, Regionalne Centrum Edukacji Ekologicznej, Stowarzyszenie Przyjaciół B. P. K. Na skraju iglastego lasu, wśród drzew, znajdują się działki rekreacyjne, zabudowane licznymi domkami letnimi mieszkańców Skierniewic i Warszawy. Pomiędzy nimi odnajdziemy Leśną Galerię Rzeźby warszawianina, Jana Graczyka, który zauroczony okolicą, nad wąwozem Rokity założył przed 40 laty swoje letnie siedlisko. Warto, podczas świąteczno - sobotniej wycieczki, odwiedzić to niezwykłe miejsce, w którym drewniane postacie, wykonane ręką artysty, wyrastają z ziemi niczym świerki i jodły przezeń posadzone. Rzeźby mistrza Jana mogą być ozdobą niejednego ogrodu, werandy czy patio. Warto przyjechać do Bud Grabskich dla czystego, leśnego powietrza, spacerów, przejażdżek rowerowych i konnych - wierzchem lub bryczką. Można tu nauczyć się jazdy konnej w trzech ośrodkach hippicznych. Niezapomnianych wrażeń o każdej porze roku, dostarczy miłośnikom przyrody, ornitologom, fotografikom i plastykom, rzeka Rawka oraz jej malownicza pradolina, z wysokimi skarpami porośniętymi lasami, obfitującymi w grzyby i jagody. Czysta i zasobna w ryby rzeka, wymagająca dużych umiejętności, może dać wiele satysfakcji doświadczonym wędkarzom. Od 1977r. odbywają się, słynne w kraju, coroczne spływy kajakowe. Ich obecnym organizatorem jest p. Tadeusz Panak, właściciel ośrodka wypoczynkowego „Sosenka". Czynny w sezonie letnim ośrodek dysponuje dobrą bazą noclegową w domkach campingowych, dużą świetlicą, barem i wypożyczalnią sprzętu pływającego. Na terenie obiektu i w okolicy można zorganizować wszelkiego rodzaju gry, zawody i zabawy sportowe na świeżym powietrzu. W upalne dni doskonałej ochłody dadzą zimne wody bystro płynącej Rawki
.

źródło - http://gminaskierniewice.w.interia.pl/srodowisko%20kulturowe.htm

Rawka w okolicach Bud Grabskich
Obrazek

Z Grabskich Bud doliną Rawki ku Rudej gdzie była strażnica ale nie tylko, bo i sama wieś jest dość ciekawa, choć dla nas raczej tylko merytorycznie

* RUDA - prastara wieś, znajdująca się w ciągu zabudowań lewostronnej skarpy pradoliny Rawki, płynącej tu dwoma korytami. Przy moście szosy do Bartnik, nad zachodnią odnogą, stoi stary młyn wodny, czynny do dzisiaj. Ponad wschodnim korytem, za drewnianymi zabudowaniami gajówki, góruje wzniesienie wczesnośredniowiecznego grodziska, obecnie porośnięte bujną roślinnością. Nazwa wsi pochodzi od występujących tu niegdyś rud żelaza, zw.. darniowymi, wytapianych i przerabianych w miejscowej kuźnicy w XIII do XVII w.
Nazwa Ruda oznaczała dawniej kuźnicę. W XIII - XVII w. był to zespół warsztatów zakładu hutniczego, z pieca kowalskiego i młota mechanicznego. Warsztat ten poruszany był energią wodną. Czasem kuźnice stawiano przy małych rzeczkach, budując na nich zapory a wodę gromadząc w stawach. Kuźnice zakładano oczywiście w takich miejscach, gdzie była także ruda darniowa jako surowiec i las z drewnem opałowym. O rudzie w tym miejscu wspomina już Długosz w kronice przemarszu wojsk Jagiełły w 1410 r
.


Z Rudy dalej (cala wyprawa dorzeczem Rawki) ku Kamionowi i Suliszewowi gdzie znaleziono ślady osadnictwa średniowiecznego. Niestety nam zapewne nie uda się ich zobaczyć ale piękno przyrody w tamtych okolicach zrekompensuje nam tę niedogodność.


* Bolimowski Park Krajobrazowy położony jest w granicach historycznego Mazowsza Zachodniego. Najstarsze ślady osadnictwa na jego terenie pochodzą z przed 12 000 lat. Jego rozkwit przypadł na okres średniowiecza, gdy władała tymi ziemiami mazowiecka linia Piastów. Z tego okresu pochodzi np. grodzisko w Starej Rawie. Liczne są też ślady osadnictwa z wzmiankowanego okresu (Suliszew, Trzcianna, Wólka Łasiecka i inne))
Źródło- http://bolimowskipark.ovh.org/index.php?option=com_content&task=view&id=43&Itemid=35

Rawka w okolicach Suliszewa
Obrazek

Z Suliszewa, nadal trzymając się rzeki udajemy się do Starej Rawy, jednego z trzech najważniejszych miejsc na naszej trasie (poza Rudą (Strażnica) oraz Rawą Mazowiecką (grodzisko) gdzie spedzimy noc na ruinach grodziska. To będzie cudowne doznanie, spędzić noc tam gdzie nasi przodkowie. Liczę, że będzie to jedno z niezapomnianych obozowisk.

* Stara Rawa - W Starej Rawie znajduje się średniowieczne grodzisko, ma ono kształt ściętego stożka o dość stromych zboczach, wysokości do kilku metrów. Dokoła budowli do dziś widoczne są ślady fosy (poza południową stroną, gdzie jest ona całkowicie zasypana) i wałów. Grodzisko to jest pozostałością XI-XII-wiecznej rycerskiej strażnicy. Obiekt ten leży w pobliżu wsi, ok. 1 km na południowy wschód od kościoła, w pobliżu rzeki Rawki i jednego z jej dopływów (nienazwanego strumienia))

źródło - wikipedia

Ukryte w drzewach grodzisko w Starej Rawie
Obrazek


Następnie przez Nowy Dwór ku Kurzeszynowi, mam nadzieje, że uda mi się ustalić miejsce gdzie ok. 1150r stał drewniany gród.

* Kurzeszyn - Badania archeologiczne potwierdzają, że już w połowie XII w. w miejscowości Kurzeszyn istniał gród drewniany.
źródło - http://www.rawam.ug.gov.pl/index.php?strona=26


Stamtąd już prosto ku Rawie Mazowieckiej, gdzie znajduje się grodzisko po starym Grodzie, który był ważnym ośrodkiem handlowym oraz komunikacyjnym we wczesnym średniowieczu na międzynarodowym szlaku kupieckim biegnącym od morza bałtyckiego ku czarnemu.

* Około 1,8 km od rynku, pomiędzy ulicami Krakowską, a Reymonta na polach w granicach miasta Rawa Mazowiecka znajduje się jeszcze dobrze widoczne grodzisko zwane „Anielską Górą”. Otoczone jest podwójnym pierścieniem wałów i fos. Porośnięte jest starodrzewem i krzewami. Od strony północnej znajduje się podgrodzie otoczone fosą. Grodzisko położone jest na cyplu wzniesienia wysuniętego w podmokłe łąki. Obiekt wpisany jest do wojewódzkiego rejestru zabytków. Anielska Góra (nazywana też „Szwedzkim okopem”) identyfikowana jest z pierwotną lokacją grodu rawskiego. Grodzisko jest dziś miejscem spacerów i wycieczek mieszkańców Rawy Mazowieckiej.
[i] źródło -
http://www.zamkilodzkie.pl/pliki/rawa_maz_grodzisko.htm
[/i]

Zdjęcia "Anielskiej Góry" grodziska w Rawie Mazowieckiej
Obrazek

Obrazek

(zdjęcia niestety nie oddają klimatu tych miejsc :/)

Na razie tyle. W miarę zdobywania informacji będę je uzupełniał.
Zwracam się z prośbą do oczytanych i tych co maja dostęp do informacji (Włodek) jeśli masz inne ciekawe info na temat okolic, miejsc przez które biegnie trasa wędrówki to piszcie mi na prv lub maiil.
"Nie ma miękkiej gry"

Awatar użytkownika
Arnor
Jarl
Jarl
Posty: 6613
Rejestracja: sob 12 kwie 2008, 00:00
Lokalizacja: Z Kwitnącego Krzewu Dzikiego Bzu
Kontaktowanie:

Postautor: Arnor » pn 29 wrz 2008, 13:29

Ekwipunek i jadło

* Ekwipunek jaki zabierzemy musi być w miarę oszczędny, lekki i nie przeszkadzający w marszu po trudnym terenie. Z tego co zorientowałem się mamy do wyboru kilka metod noszenia ekwipunku:

1. Kosz wiklinowy z szelkami lub inne plecakopodobne twory znalezione np: na statku z Gokstad
Obrazek Obrazek
2. duża torba na jedno ramię - przytaczanej ikonografii jest sporo tylko egzemplarze dużo mniejsze
3. długi pakunek z pojedynczym pasem - noszony na ukos na plecach
4. Wspólny pakunek noszony po 2 osoby na żerdziach, na ramionach – ze względu na teren wypraw mało praktyczne.
(jeśli ktoś ma inne pomysły, to pisać)

* Jedzonko jakie można zabrać na wyprawę musi być (a jakże) jak najbardziej historyczne, tzn. nie wchodzą w grę żadne półprodukty (kaszanki, kiełbasy – chyba, ze ktoś ma dostęp do podrobów z dziczyzny, robionych w domowych wędzarniach), że o puszkach, świniach w konserwie i pasztecikach nawet nie wspomnę (paszteciki jeśli pieczone, z dziczyzny jak najbardziej są dopuszczalne).
Oczywiście ze względu na pogodę i historyczność nasze jadło może być albo suszone albo wędzone w innym przypadku trzeba będzie zjeść je po kilku godzinach bo się popsuje.

Co do prowiantu, to mniej więcej:

Suszone:

- suszone mięso, niekoniecznie na kamień ;) (po wrzuceniu do kociołka można razem z cebulką, grzybami, ziołami itd., itp. Uzyskać całkiem zgrabną polewkę)
- biały i żółty suszony ser (niestety krowi a nie kozi lub owczy)
(Vislaw zabiera taki na wyprawy swoje. Więcej poniżej
- suszone owoce (do przegryzania i na kompot)oraz suszone grzyby (zarówno do zupy, jak i do jajek oraz do pieczenia w cieście (tajny przepis Jolansonów)
- pieczywo - podpłomyki, ciemny chleb, suchary (zapominamy o jasnym pieczywie a suchary oczywiście nie takie z Tesco :P, własny przepis na sucharocuiastka (takie jak u Vislawa) sporządzę i po przetestowaniu wrzucę na forum)

Sucharociastka
Obrazek

Suszony ser
Obrazek

Kolejne etapy od lewej
1. świeży
2. 2 tygodnie - już nadaje się do dłuższego przechowywania
3. 4 tygodnie - zgodny z opisem, czyli twardy jak kamień. Objętość dwa razy mniejsza niż na początku.

Pokruszony i zalany wrzątkiem mięknie i nadaje się do jedzenia - w smaku niezły, szczególnie jak jest się głodnym



Wędzone:

- wędzona słonina i boczek (niezastąpione do jajecznicy, pieczenia nad ogniem i zagryzania w drodze) oraz wędzony ser
- wędzone ryby (niestety u nas nie ma dostępu do nich, tylko w ramach własnej produkcji bo muszą one być wysuszone na wędzarni niemal na suchy wiór, a nie jak makrele ze spożywczego, które się maślą ble...)

Inne:

- jajka surowe (nawet nie muszę pisać)
- miód (zarówno do słodzenia ziół jak i smarowania podpłomyków)
- mąka (przenno-żytnia, gruba, ciemna zmieszana z dwu wymienionych, na podpłomyki i do grzybków oraz do zaprawienia polewki)
- herbata z suszonych ziół i leśnych owoców, zioła do przyprawiania
- Kawa przywieziona z kalifatu przez podróżników i zakupiona podczas pobytu na Wolinie tez będzie dopuszczona.
Oczywiście nie każdy musi zabierać wszystko co wymieniłem powyżej. Optymalnym jest by każdy wziął tyle co by nie pomrzeć z głodu, a ja daje tu tylko przykład możliwości.

Wraz z zabieraniem prowiantu nie sposób nie wspomnieć o wodzie. Raczej odradzam obciążanie się zbyt wielka ilością płynów. 0,7 – 1l wystarczy do przemarszu pomiędzy jednym a drugim cywilizowanym miejscem gdzie poprosimy o wodę gospodarzy. Jeśli nie będą mili to spalimy im chałupy oraz wychędorzymy trzodę i drób :twisted: Polecam bukłaki lub jak pisałem (ostatecznie) kamionki, dzbany itp. Butelki w skórze chyba całkiem zaneguje (będzie motywacja do starania się o historyczne naczynia ;) )
Do zabrania prowiantu również musimy pomyśleć o „pojemnikach” lnianych woreczkach, wiklinowych koszyczkach. Polecam tez owijanie pokarmów w liście (chrzanu) to naprawdę historyczna metoda.

Zastanawiam się czy nie urządzić wcześniej (kilka dni lub dzień) przed wyprawą zbiorowego przygotowania jadła. Np robienie podplomyków, pieczenie sucharociastek itp

A teraz tak dla od stresowania. Na 2 dni naprawdę nie potrzeba nie wiadomo jakich ilości jadła. Nieco mięsa, sucharów i sera wystarczy, zresztą każdy zna siebie i wie ile zabrać.
Ja będę do tego starał się korzystać z dobrodziejstw natury (jeśli takowe będą) grzyby, owoce leśne, ryby (Rawka to bardzo rybna rzeka tylko trudna do łowienia, ale starym słowiańskim sposobem zarzucę na noc sznury na węgorza, suma lub inne drapieżniki, a nuż na śniadanie będzie rybka ;) )

P.S. Zapraszam wszystkich do pomocy w organizowaniu owej wyprawy. Wiem, że podjąłem sie jej przygotowania i poprowadzenia sam, co mam nadzieje doprowadzę do końca ale wszelka pomoc mile widziana. Informacje, sugestie, pomysły itd itp



EDIT : Temat przeklejony, wszelkie niezgodności, dat, miejsc itd zostaną poprawione pod kątem nowej wyprawy już niedługo.
"Nie ma miękkiej gry"

Awatar użytkownika
Arnor
Jarl
Jarl
Posty: 6613
Rejestracja: sob 12 kwie 2008, 00:00
Lokalizacja: Z Kwitnącego Krzewu Dzikiego Bzu
Kontaktowanie:

Postautor: Arnor » ndz 26 kwie 2009, 22:03

DATA WYPRAWY ZOSTAŁA USTALONA NA OSTATNI WEEKEND MAJA (30-31 Maj)
Mam nadzieję, ze data będzie pasowała wszystkim z zaproszonych gości.

Obrazek

Dzisiaj udało się nam (Ya, Lesio i Przemo) wybrać trasą przyszłej wędrówki aby zrobić mały rekonesans trasy w miejscu, z którego startujemy z wyprawą, a w którym nikt z nas wcześniej nie był.
Okazało się, że Grodzisko w Rawie Mazowieckiej znajduje się w sprej odległości od Zamku Książąt Mazowieckich (godzina drogi) nad rz. Rylką, któa to wpada do rz. Rawki obok wspomnianego zamku.
Samo dostanie się na grodzisko będzie od nas wymagało godzinnego marszu ze stacji PKS w Rawie Mazowieckiej ale warto.
Grodzisko jest otoczone wałem, fosą i znajduje się na rozległym, naprawdę wysokim, sztucznym wzgórzu. Oczywiście jak to w naszym kraju bywa jest to teraz jedynie zalesiony wzgórek ale na żywo robi naprawdę spore wrażenie.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Niestety w trakcie drogi od Grodziska do rz. Rawki, wzdłuż której dalej będziemy szli musimy przejść przez miasto choć i to samo w sobie jest wydarzeniem ;) Swoja drogą na podmiejskich terenach, gdzie w tle widać już bloki i słychać auta widzieliśmy sarnę, zająca, bażanta i wydrę oraz oznaki działalności bobrów więc nie jest źle.
Przechodząc przez Rawę dochodzimy do Zamku Książąt Mazowieckich, a potem to już sama dzika przyroda.

Obrazek

Obrazek

Trasa nie jest taka łatwa jak by się wydawało. Zaraz za miastem rozpieszcza nas łąkami i otwartymi przestrzeniami ale potem trafia się na bagniska, gęste zarośle, podmokle łąki i trzcinowiska.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

My przeszliśmy w ciągu 4h nieco ponad połowę trasy jaka dzielić nas będzie od startu do pierwszego noclegu. Dlatego wydaje mi się, że jak na pierwszy dzień drogi jej długość jest w pełni odpowiednia.

Zważywszy, że: do Rawy dostać musimy się PKSem ze Skierniewic (1h jazdy) a potem na samo grodzisko (1h drogi) następnie wracamy do Rawy i po 3h od opuszczenia Skierniewic docieramy do rzeki, która wiedzie nas dalej. rzeka jest mocno meandrowata, często poprzecinana rowami melioracyjnymi i gęstymi krzakami więc idzie się dość wolno. Do tego duża część trasy będzie niesprawdzona, a ten krótki, dzisiejszy wypad pokazał ze nie raz musieliśmy zawracać, obchodzić podmokłe bagna lub grzęzawiska.

Parę wniosków po wyprawie.
Ja zużyłem 3l wody, a choć było ciepło to nie było upalnie. Wydaje mi się więc, że zapasy w bukłakach to za mało, zatem niesienie butelki wody w plecaku i przelanie jej gdzieś w krzakach w bukłak jak najbardziej wchodzi w grę.
Ponieważ często trzeba przedzierać się przez krzaki i zarośla lepiej żeby ekwipunek był łatwy do transportu (np żeby dało się go przerzucić przez rów melioracyjny przed przeskoczeniem go). Także ręce muszą być wolne bo pokonywanie podmokłych grzęzawisk bez kijków, do badania gruntu może grozić zapadnięciem się po kolana w breję ;)

To na tyle dzisiaj. Czekam zatem na deklarację udziału w wyprawie oraz pytania (mogą być ma mail lub tu na forum) w połowie maja będziemy ustalać wszelkie szczegóły.

Jak coś sobie przypomnę to jeszcze dopiszę ;)
"Nie ma miękkiej gry"

Awatar użytkownika
Arnor
Jarl
Jarl
Posty: 6613
Rejestracja: sob 12 kwie 2008, 00:00
Lokalizacja: Z Kwitnącego Krzewu Dzikiego Bzu
Kontaktowanie:

Postautor: Arnor » sob 17 paź 2009, 21:04

"Na obszarze Bolimowskiego Parku Krajobrazowego znajduje się 489 stanowisk archeologicznych (stan na dzień 31.12.1995 r.) o różnej wartości naukowo – poznawczej. Datowane są one od epoki paleolitu po czasy nowożytne Północna część Parku to przede wszystkim stanowiska z okresów pradziejowych. Odnaleziono tu ślady pobytu paleolitycznych łowców (Wydmy Nieborowskie), a także relikty osad kultury pucharów lejkowatych i amfor kulistych pochodzących z młodszej epoki kamienia (m.in. rejon Dzierzgowa, Grabie gm. Puszcza Mariańska). Występują także liczne cmentarzyska ciałopalne epoki żelaza: kultury łużyckiej, pomorskiej, grobów kloszowych oraz przeworskiej (m. in. w Kęszycach, Sierzchowie, Woli Szydłowieckiej, Samicach). Bardzo interesujący jest zespół osadniczy kultury przeworskiej w Wólce Łasieckiej, złożony z osady, cmentarzyska i 3 kurhanów. Najnowsze znaleziska archeologicznych to zespół kurhanów pod „Rawentem”, jak również odnalezione nad zalewem w Skierniewicach, pochodzące sprzed około 10.000 tyś. lat szczątki tura. Wczesne i późne średniowiecze i okres nowożytny dominują w południowej części Parku. Wyróżniają się tu grodziska pochodzące z XIII/ XIV – XV w. (Stara Rawa, Rzeczków, Dzwonkowice). Obok nich inne obiekty obronne charakteryzujące się własną formą krajobrazową: kopce podworskie z XV – XVII w.( Żelazna, Dębowa Góra, Wólka Łasiecka). Wszystkie obiekty o charakterze obronnym zgrupowane są wzdłuż rzeki Rawki. Świadectwem pobytu czy działalności człowieka na tym terenie, oprócz wspomnianych tutaj pochodzących z poszczególnych epok stanowisk, są śladowe znaleziska przede wszystkim ceramiki. Przeważnie ma to znaczenie jedynie statystyczne. Niekiedy jednak okazuje się, że śladowe znaleziska, po badaniach poszerzają naszą wiedzę o konkretnym rodzaju i funkcji obiektu. Warto wspomnieć, iż w sąsiedztwie dzisiejszego Bolimowskiego Parku Krajobrazowego w XIV w. biegł ważny szlak europejski łączący Morze Bałtyckie z Morzem Czarnym. Jego odcinek Toruń – Lwów, prowadził przez Łowicz, Skierniewice i Rawę Mazowiecką. Od tego szlaku odchodziła na wschód droga z Łowicza do Sochaczewa przez Bolimów."

2-3 lata temu jak planowałem wyprawę sami kminiliśmy, że jakiś szlak musiał tędy przebiegać. Teraz (jakkolwiek źródło podaje inne datowanie grodzisk, które są na trasie naszej wyprawy, więc może się mylić) jednak jest to potwierdzone, że właśnie przez nasze ziemie dokładnie tak jak biegnie nasza trasa wędrówki Skierniewice > Rawa Mazowiecka biegł szlak, o którym myśleliśmy tylko i spekulowaliśmy, że musiał biec :P p

Tekst wspomina o wieku XIV ale źródła, na których się opierałem przygotowując trasę mówią,że grodziska stały już w XIw. Zatem można założyć, że stały w jakimś celu (nie buduje się strażnicy po środku lasu :P)

Polecam zresztą przeczytanie całego tekstu:

http://bolimowskipark.ovh.org/index.php?option=com_content&task=view&id=43&Itemid=34
"Nie ma miękkiej gry"

Awatar użytkownika
Arnor
Jarl
Jarl
Posty: 6613
Rejestracja: sob 12 kwie 2008, 00:00
Lokalizacja: Z Kwitnącego Krzewu Dzikiego Bzu
Kontaktowanie:

Postautor: Arnor » pn 11 lip 2016, 20:52

Ostatnio coraz częściej trasa naszych wypraw zaczyna się w Kamionie, na Rawce lub w Budach Grabskich i prowadzi w stronę Bolimowa. Skupiamy się bowiem na innych aspektach przemarszu niż tylko długość trasy jaką można przebyć. Rozbijanie obozu, warzenie strawy w terenie oraz większe skupianie się na pięknie otaczającej przyrody są dla nas ważniejsze niż same kilometry :)

Obrazek
"Nie ma miękkiej gry"


Wróć do „Na szlaku”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość