Kobiety w świecie wikingów

Artykuły i tematy, które nie znalazły swego miejsca powyżej, a warte są przeczytania i zachowania.
Awatar użytkownika
Arnor
Drużynnik
Drużynnik
Posty: 6678
Rejestracja: sob 12 kwie 2008, 00:00
Lokalizacja: Z Kwitnącego Krzewu Dzikiego Bzu
Kontaktowanie:

Kobiety w świecie wikingów

Postautor: Arnor » czw 11 lut 2010, 13:13

Cytując post Bjorna z Halli:

Polecam bardzo serdecznie artykuł:
Kobiety w bractwach
Autor: Joanna "Ashka" Ejsmont
Ten artykuł znajduje się na stronie Gildi Rycerskiej:
http://www.teksty.gildia.pl/joanna_ejsmont/kobiet_bractwo

--------------------------------------------------------------------------
Czasopismo In Tempore
Piotr Pranke
kobieta w świecie wikingów

Nasza wiedza o społeczności wikingów opiera się na źródłach różnego rodzaju. Są to zarówno zapiski współczesne, literatura, imiona własne jak i niezwykle cenny w badaniach prowadzonych nad okresem wczesnego średniowiecza, materiał archeologiczny. Dlatego badanie tego zagadnienia wymaga przedstawienia go w kategoriach interdyscyplinarnych. Mówiąc o wikingach, wielokrotnie mamy na myśli wyłącznie okrutnych, pałających rządzą krwi wojowników, których obawiała się cała ówczesna Europa, modląca się słowami: „Od złego powietrza, nieurodzaju ziemi i gniewu wikinga uchowaj nas Panie". Tymczasem kobieta pełniła w tej wojowniczej społeczności istotną rolę, zajmując w niej stosunkowo wysoką pozycję społeczną(1). Niestety zagadnienie to pozostaje nadal słabo opracowane w literaturze przedmiotu, występując w niej niemal wyłącznie jako swego rodzaju uzupełnienie wiedzy dotyczącej świata wikingów. Brak jest natomiast kompleksowych studiów o charakterze monograficznym. Zanim jednak przejdę do omówienia roli oraz statusu kobiety w społeczności wikingów, pragnę jeszcze tylko krótko opisać jej wygląd zewnętrzny.

Kobiety wikińskie nosiły wykonane z lnu bądź wełny koszule, które mogły być zarówno gładkie, jak i gęsto plisowane(2). Ubierały również umocowane podwiązkami pończochy. Całość skrywała długa, spięta w talii pasem suknia. Trzymała się ona na dwóch ramiączkach. Z przodu łączone były one za pomocą pary owalnych sprzączek, zaopatrzonych od spodu w szpile(3). Do najpopularniejszych i zarazem najmodniejszych należały brosze okrągłe, wzorowane na starożytnych brosze łukowate oraz wzorowane na brytyjskich brosze pierścieniowate. Pomiędzy nimi noszono także trzecią broszę, np. w kształcie koniczyny, spinającą niczym nie różniący się od męskiego płaszcz. Wykonywano je z różnych materiałów, niemniej jednak najpopularniejsze było w tym czasie srebro(4). Niekiedy pomiędzy broszami znajdował się feston z kolorowych paciorków, cennych metali, szkła, czy bursztynu(5). Na łańcuszku zwisającym z jednej ze sprzączek zawieszane były czasami przydatne kobiecie drobiazgi takie jak pudełko z igłami, kluczyk czy nożyczki(6). Kobiety zamożne mogły nosić suknie o szerokich rękawach, które były w jakiś sposób usztywniane. Zakładano na nią jeszcze ozdobną kurtkę. Nakrycia głowy były zdobione kolorowymi wstążkami. Stanowiły one element kompletu wraz z tuniką(7). Sposób układania włosów świadczył o statusie cywilnym kobiety. Mężatki wiązały włosy z tyłu węzeł, zakrywając je wysokim czepkiem, natomiast kobiety niezamężne nosiły włosy rozpuszczone i być może także przepaskę wokół głowy(Cool. Zarówno mężczyzn jak i kobiety cechowała proporcjonalna budowa ciała(9). Średni wzrost kobiet wikińskich szacowany na podstawie znalezisk grobowych wynosi 158- 160 cm. Ciekawym źródłem dotyczącym ozdób noszonych przez kobiety jest relacja ibn Fadhlana. Podaje on, że kobiety noszą na szyi ozdoby wykonane ze złota lub srebra, ponieważ mąż zleca wykonanie naszyjnika dla swej małżonki za każdym razem, gdy jego majątek powiększa się o 10 tys. dirhemów. W ten sposób niekiedy Jedna kobieta nosi wiele naszyjników"(10). Zamiłowanie społeczności wikingów do różnego rodzaju biżuterii wykonanej z metali szlachetnych, odzwierciedla fakt odnajdywania na obszarze Norwegii sprzączek do szali i peleryn, wykonanych z pochodzących z grabieży kościołów przedmiotów(11).

Głównym zadaniem kobiety była opieka nad potomstwem, gotowanie i podawanie posiłków oraz szereg prac związanych z prowadzeniem gospodarstwa domowego. Gospodyni zawiadywała służbą domową i wszystkim co znajdowało się w domostwie. Klucze zawieszone u paska były symbolem jej władzy w gospodarstwie. Wraz z córkami zajmowała się tkaniem samodziału, szyła ubiory z gotowego materiału, haftowała i wykonywała tkaniny dekoracyjne. Nie istniało zjawisko segregacji kobiet, niemniej jednak w niektórych zamożnych rodach, mogły one posiadać wydzielony dla siebie pokój. Kobiety brały udział we wszystkich zajęciach związanych z domem oraz okręgiem. Wielokrotnie były także nosicielkami tradycji związanej z wiedzą magiczną, poezją, opowieściami, genealogią, czy medycyną(12).

Kobieta w społeczności wikingów nie posiadała praw politycznych, a jej udział we wszelkich czynnościach natury prawnej, ograniczony był zaledwie do kilku wyjątkowych przypadków. Kobieta mogła wnieść sprawę do sądu wyłącznie w sytuacji, gdy mężczyzna zgodził się ją w nim reprezentować, natomiast za wszelkie przewinienia żony odpowiedzialność karną ponosił mąż. Wydaje się, że pierwotnie funkcjonowało ogólne prawo całkowicie zabraniające udziału w dziedziczeniu majątku przez córkę, jeżeli nie była ona jedynaczką. Na terenie Danii prawo to zostało zmienione tak, że siostra mogła otrzymać połowę przypadającego bratu udziału w spadku. Ciekawostką jest fakt funkcjonowania w małej szwedzkiej prowincji Varend równego prawa spadkowego dla mężczyzn i kobiet(13). Kamienie runiczne z Upplandii z XI wieku świadczą o możliwości dziedziczenia przez kobiety majątku po zmarłych bezpotomnie dzieciach(14). Na terenie Szwecji oraz Danii kobiety przynajmniej teoretycznie pozostawały pod męską kuratelą, natomiast w Norwegii i na Islandii była ona wyznaczona do chwili osiągnięcia przez kobietę pewnego wieku. Mężatki posiadały jedynie ograniczoną swobodę działania. Najbardziej niezależna pod względem prawnym była wdowa, zarządzająca zarówno majątkiem swoim, jak i pozostającego pod jej opieką potomstwa(15). Zamożne wdowy wielokrotnie upamiętniały czyny swych mężów, wystawiając im kamienie runiczne. Przykładem może być kamień z Mervalli w Sódermanland, wystawiony przez Sigrid mężowi Swenowi. Inskrypcja ta głosi: „ Często pływał do Semgallen bogatym statkiem wokół Domesneaes"(16). Kobieta była częścią rodu. Jej reputacja wpływała zatem na pozostałych krewnych oraz na osoby z rodem związane. Małżeństwo pozostawało jedynie swego rodzaju transakcją handlową, a jeżeli wszelkiego rodzaju zaloty nie były uwieńczone konkretną propozycją ze strony adoratora, wówczas w świetle niepisanego prawa, ród mógł dopuścić się krwawej zemsty(17). Pomimo tak surowych obyczajów zachowała się dość duża ilość poezji miłosnej z Islandii oraz zaklęcia, mające wzbudzić pożądanie nawet w najbardziej nieczułych na względy adoratora osób. Odnaleziona została również laska pokryta dwunastowieczną inskrypcją runiczną, której treść głosi: „chciałbym, by moja dziewczyna była jak ty". Magiczna siła „inn matki munr", czyli „wielkiej namiętności", pojawia się również w niektórych pieśniach Havamal, których autor pozostaje co najmniej nieufny w stosunku do kobiet pisząc: „ żonę chwal po śmierci... dziewicę po ślubie". Od potencjalnego kandydata na męża oczekiwano, aby zarówno jego pozycja majątkowa jak i pochodzenie, były przynajmniej zbliżone do statusu majątkowego i pochodzenia kobiety. Zdarzały się jednak sytuacje, w których dziewczynę poślubiano jako „gefin til fjar", tzn. „dla pieniędzy." Pierwszym krokiem podejmowanym przez adoratora było uzyskanie zgody na zawarcie małżeństwa od prawnego opiekuna kobiety. Jej zgoda nie była bowiem konieczna. Następnie dokonywano formalnej ceremonii przypieczętowania zaręczyn uściskiem dłoni pomiędzy opiekunem dziewczyny, a narzeczonym, bądź jego przedstawicielem. Aktu tego dokonywano w obecności świadków. W czasie spotkania niezwykle ważny był także tzw. bnidkaup, oznaczający dosłownie „ targ o pannę młodą". Ustalana była wówczas zarówno wysokość „mundr"- czyli sumy uiszczanej przez pana młodego, jak i wielkość „heimanfylgja", oznaczającego wysokość posagu(1Cool. Mundr stanowił wyłącznie własność kobiety, stając się częścią dziedzictwa pochodzących z danego związku dzieci. W przypadku, gdy małżeństwo okazało się bezdzietne przechodził on na własność rodziny kobiety. Ślub odbywał się w wyznaczonym po zaręczynach okresie, przybierając formę uczty. Zazwyczaj miała ona miejsce w domu panny młodej. Zaślubiny mogły jednak odbyć się również w domu pana młodego lub któregoś z zamożnych krewnych. W czasach pogańskich picie alkoholu podczas biesiady przybierało formę rytualną. Kulminacyjnym punktem przyjęcia weselnego były pokładziny(19). Wykroczenia o charakterze seksualnym były piętnowane oraz podlegały surowym karom. Prawa dzielnicowe skazywały kobietę przyłapaną na cudzołóstwie na śmierć. Było ono bowiem traktowane jako niezwykle ciężkie przewinienie. Mężczyzna posiadający konkubinę, bądź utrzymujący kontakty seksualne z niewolnicami nie podlegał karze. Przyjęcie chrześcijaństwa zmieniło tę sytuację. Jednak i ono dość łagodnie traktowało kwestię współżycia z niewolnicami. Widoczne jest to w penitencj ałach. Reginon z Priim wyznacza tylko czterdzieści dni pokuty małżonkowi zdradzającemu żonę z niewolnicą, natomiast za ten sam czyn popełniony z kobietą zamężną, nadaje aż siedem lat(20). Chrześcijaństwo wprowadziło też pewne zmiany obyczajowe(21).

Kobiety zamożne posiadały duże znaczenie w społeczności wikingów. Świadczy o tym wskazujące na niezależne postępowanie kobiet wikińskich z wyższych sfer sprawozdanie al. Ghazaliego(22). Około 900 roku jednym z najważniejszych osadników na Islandii była kobieta o imieniu Aud. Jako „głęboko zamożna" objęła ona w posiadanie ogromne połacie ziemi, rozdzielając ją pomiędzy krewnych oraz służbę. Kobiety zamożne często wznosiły kamienie runiczne. Przykładem może być tu chociażby kamień runiczny z Nybble, Óversló, w Sódermanlandzie, który Gudfrid wzniosła na pamiątkę swego męża Gerbjórna ,wspominany już wcześniej kamień z Mervalii, czy pochodzący z około 1040 roku kamień runiczny z Gripsholm z Sódermanlandu. Jego napis głosi: „Tola (kobieta) wzniosła ten kamień na pamiątkę syna swego Haralda, brata Ingvara"(24). Wznoszono je także na cześć kobiet. Najznamienitszym przykładem jest kamień runiczny w Jelling poświęcony rodzicom Haralda Sinozębego- ojcu Gormowi i matce- Thyri(25). Mężczyźni pomimo swej dominacji nie posiadali również monopolu na władzę(26). Istnieją podania i legendy mówiące o władczych i groźnych kobietach.. Przedstawiane są one w nich jako osoby wyrachowane i mściwe. Często budziły lęk. Przykładem takiej kobiety może być przywódczyni wikingów z Irlandii z X wieku nazywana „rudą dziewczyną"(27). Kobieta - wojownik przedstawiona została także na pochodzącej z Oseberg tkaninier Być może widniejące tu wojowniczki to ilustracja przedstawianych w sagach brudir berserkja, czyli wpadających w ekstatyczny szał bojowy kobiet - wojowników. Walczyły one bez kolczugi, a rzucając się w bój, nie zważały na zadawane im ciosy(2Cool. Znamy również przykłady kobiet- królowych. Pochówek z Oseberg zawierał prawdopodobnie szczątki zmarłej w połowie IX wieku legendarnej królowej Aasy. Była ona babką Haralda Pięknowłosego(29). Miała wziąć udział w morderstwie męża i w ten sposób zapewnić synowi oraz wnukowi tron(30). Pochowana została wraz ze służącą. Był to typowy pochówek w łodzi(31). Posiadał niezwykle bogate wyposażenie grobowe, składające się zarówno z przedmiotów codziennego użytku, jak i mających chronić królową przed działaniem złych mocy artefaktów- grzechotki oraz dwóch zakończonych wyobrażeniem zwierzęcej głowy słupów. Dokonana analiza stylistyczna odnalezionych przedmiotów wskazuje na to, że na potrzeby królowej pracowało trzech odrębnych artystów(32). Niezwykle wpływową kobietą w Skandynawii była także występująca zarówno u Thietmara, jak i w dziele Adama z Bremy, pochodzącym z roku około 1075 - „Gęsta Hammaburgensis Ecclesie Pontificum", córka Mieszka I - Swiętosława - Sigrida Storrada(33). Jej skandynawski przydomek oznaczać miał tyle co „dumna"(34). Istnieje także koncepcja według której w rzeczywistości Swiętosławę nazywać miano w Szwecji Gunhildą(35). Małżeństwo Świętosławy ze Swenem Widłobrodym przypieczętowało jego sojusz z Olafem Skótkonungiem. Była ona również matką jednego z najpotężniejszych władców ówczesnej Europy - Kanuta Wielkiego. Prawdziwą kopalnią informacji dotyczących kobiet wikińskich są niezwykle bogate pochówki kobiece odnajdywane na Rusi, stanowiącej taki sam element świata wikingów jak Skandynawia, znajdujące się na Atlantyku wyspy, Anglia czy Normandia(36). Duże znaczenie posiadają tu takie ośrodki jak Rurykowo Gorodiszcze, Gniezdowo, Timerewo czy Psków. Odnajdowane na ich terenie groby kobiece zawierają charakterystyczne dla Skandynawów ozdoby. Reprezentatywnym przykładem wyposażenia grobowego kobiety skandynawskiej może być grób nr 394 z Timerewa. Jej pochówek zawierał parę owalnych brosz, małą broszę okrągłą, grzebień z brązową rękojeścią oraz naszyjnik z paciorków i kamieni(37). Odnaleziono w nim również dwa wisiorki wykonane z pochodzących z Bagdadu oraz Anglii monet. Znaleziska z pochówków kurhanowych z Gorodiszcza są świadectwem wysokiego statusu majątkowego żyjących tu ludzi. Znajdowana na tym terenie kobieca biżuteria posiada niezwykle precyzyjne wykonanie(3Cool. Z Gorodiszcza pochodzi mały wisiorek ukazujący z profilu kobietę kroczącą w długiej sukni. Trzyma ona w ręce puchar lub róg. Jest to przedstawienie kobiety zamożnej, noszącej drogocenną biżuterię(39). Intereująymi znaleziskami z terenów Rusi są też tak zwane „guldgubbar". Były to cienkie, małe , wykonane ze złota płytki, przedstawiające kobietę w rozkroku. Używano ich w kulcie jako specyficznych przedmiotów sakralnych(40). O roli kobiety jako kapłanki dowiadujemy się z Harvarar sagi, w której córka króla Alfa z Alfheimu została porwana przez Starkada, podczas święta Disom(41). Porwanie miało mieć miejsce nocą, gdy czerniła ona horg krwią zwierząt ofiarnych(42). Tego typu budowla odkryta została w 1908 roku w Kijowie(43). Podobny obiekt odkryto również niedawno w Gnieźnie pod murami kościoła świętego Jerzego(44). O rytualnym znaczeniu kobiet w świecie wikingów świadczyć może relacja ibn Fadlana, dotycząca pogrzebu jednego z zamożnych Rusów(45). Kobieta pełni tu niezwykle istotną rolę. Nie tylko jest towarzyszką mężczyzny w podróży w zaświaty, zgadzając się, by umrzeć wraz z nim, ale i celebruje tzw. moment przejścia(46). Stara kobieta nazywana przez Fadlana Aniołem Śmierci bierze wraz z córkami udział zarówno w czynnościach pogrzebowych i przygotowaniu odświętnego stroju dla zmarłego, jak i dokonuje aktu rytualnego zabójstwa. Do chwili pogrzebu wyznaczone niewolnicy kobiety miały jej strzec i usługiwać. Niewolnica przygotowywała się do ceremonii pogrzebowej spędzając czas na radosnym śpiewie i piciu(47). Przed śmiercią odbyła ona szereg stosunków płciowych z krewnymi zmarłego. Następnie dokonać ona miała aktu pożegnania ze światem doczesnym i udać się w podróż do krainy zmarłych(4Cool. Odcięcie głowy kurczakowi przez niewolnicę stanowiło akt rytualny w intencji zmarłego, a symboliczne znaczenie tej sceny widoczne jest chociażby na monetach z Hedeby z początku IX wieku(49). Jeden z podanych niewolnicy przez Anioła Śmierci pucharów zawierał rodzaj środka odurzającego. Następnie ponownie dochodziło do aktu płciowego. Po nim Anioł Śmierci dokonywał rytualnego zabójstwa. Tu jednak pomocnikami starej kobiety byli już mężczyźni. Niemniej to ona pełniła w rytuale kluczową rolę. Podobną informację o sposobie chowania zmarłych przez Rusów podaje geograf arabski al.- Istachri, pisząc: „Rusowie jest to lud, który pali swych zmarłych, a z bogatymi pośród nich palą się dobrowolnie niewolnice(50).

W świecie wojowników kobiety nie zawsze mogły jednak znaleźć dla siebie miejsce . W legendarnym Jomsborgu, zamieszkiwanym przez drużynę wikingów , życie oparte było na żelaznej dyscyplinie. Jego rytm wyznaczały kolejne wyprawy wojenne. Tym światem rządziły zasady lojalności oraz zemsta. Według „Knytlinga saga" założycielem grodu miał być Harald Sinozęby(51). Kobiety nie miały prawa wstępu na jego teren pod żadnym pozorem. Zamieszkujący gród wikingowie, mogli opuścić go jedynie raz w roku na okres nie przekraczającym trzech dni.

Niewolnice w świecie wikingów nie tylko towarzyszyły swym panom w podróży zaświaty, ale i pełniły ważną rolę w życiu doczesnym. W okresie wikińskim niewolnicy pozyskiwani byli głównie w efekcie prowadzonych wypraw wojennych. Kupowano ich również na wielkich targowiskach w północnych ośrodkach handlowych(52). Zapewne część z nich nabywano od trudniących się handlem niewolnikami Żydów(53). Kobieta - niewolnica pojawia się w Rigsthuli jako dziewczyna o imieniu Thir. Była żoną Thrala(54). Głównym zadaniem niewolnic była pomoc w prowadzeniu gospodarstwa. W historii irlandzkiej „Wojna Gaedhila z Gaillem" znajdujemy informację, że po wzięciu Dublina w 1000 roku „żadna z kobiet nie raczyła wziąć się do obracania żaren ani do ugniatania ciasta, ani do prania odzieży", lecz posiadała „cudzoziemki, które pracowały za nią"(55). Niewolnice mieliły ziarno na żarnach, prały, trudniły się serowarstwem, dojeniem krów i gotowaniem. Mogły również dostąpić szczególnych względów ze strony właściciela, zostając nałożnicą, pielęgniarką bądź mamką(56). W czasie podróży handlowych zabierano je ze sobą do posługi, często korzystając bez żadnych ograniczeń z ich usług seksualnych(57). Mężczyzna piętnowany był za utrzymywanie kontaktów seksualnych z niewolnicą jedynie w sytuacji, gdy była ona co własnościąjego żony. Istniała oczywiście możliwość wykupienia niewolnicy z niewoli(5Cool. Potomstwo zrodzone z kobiety niewolnej mogło zostać wyzwolone zarówno przez wykup, w przypadku gdy matka była własnością kogoś innego, jak i poprzez postanowienie właściciela(59). Na terenie Norwegii warunkiem wyzwolenia człowieka zrodzonego z niewolnicy było to, że „nie tknął on nigdy sznura ni łopaty". W Danii, Norwegii i Islandii dzieci niewolników dziedziczyły status społeczny po matce(60).

Źródła skandynawskie pochodzące już z nieco późniejszego okresu, informują nas również o kobietach zajmujących się cytując kronikarza „ mało niewieścimi zajęciami". Tuż po roku 1200 znajdujemy wzmiankę o pastorale z kłów morsa wyrzeźbionym przez niejaką Małgorzatę. Miał on być „ wykonany tak biegle, że jeszcze nikt nie widział tak dobrze wykonanego pastorału na Islandii". Samą artystkę nazywa się „najmądrzejszą" i „najbystrzejszą". Była ona również twórcą części ołtarza dla Skalholtu(61). Znamy ponadto przykład kobiety o imieniu Inguna, „która nie ustępowała bystrością umysłu żadnemu z chłopców." Wzmianka o niej pochodzi z około 1110 roku. Nauczywszy się łaciny w szkole katedralnej w Hólar na Islandii, nie tylko uczyła jej innych, ale i zajmowała się poprawianiem przepisywanych tam ksiąg, każąc je sobie czytać, podczas gdy sama zajmowała się szyciem, tkaniem, czy innymi pracami(62).


Kobieta w społeczności wikingów pełniła stosunkowo wysoką rolę, nie tylko jako opiekunka domostwa, ale i jako osoba mogąca realizować własne ambicje i plany. Była ona zarówno królową, kapłanką, możną panią, czy siejącym postrach piratem jak i niewolnicą. W świecie zdominowanym przez mężczyzn, potrafiła znaleźć dla siebie miejsce często jako osoba posiadająca dużą autonomię prawną, wywierając wpływ bądź nawet czasem kształtując zastaną rzeczywistość społeczno - polityczną. Była również istotnym elementem funkcjonowania rodu oraz opiekunką gospodarstwa domowego. W świecie wikingów kobieta była także osadnikiem sprowadzanym na nowe tereny, najczęściej po ich uprzedniej penet.

-------------------------------------------------------------------------------------------------------

Na koniec dopiszę Słowianki znane były z waleczności. Ba, dla Prokopiusza z Cezarei napisał w „wojnie greckiej” Słowianki nazwał Amazonkami i nie tylko on, ale to inna historia. Można podawać wiele przykładów wleczności Słowianek i cytatów np. w VIII w. Patriarcha konstantynopolitański Nicefor w „Zwięzłym zarysie historii” opisując oblężenie swego miasta przez Awarów sprzymierzonych ze Słowianami (w 626 r.) zauważył, że moment najbardziej dramatyczny w tej batalii zdarzył się, gdy słowiańska flota zaatakowała miasto od strony Złotego Rogu.
„Na szczęście -pisze Nicefor- doszło do wiadomości patrycjusza Bonusa, który wysłał przeciwko nim flotę galer dwu- i trójrzędowych uzbrojone w wyrzutnie ognia (sławny ogień grecki – czyli im więcej wody tym większy ogień), a pozostałym okrętom nakazał płynąć pod przeciwległy brzeg Złotego Rogu. Uszło to uwagi Słowian (Sklawów) i dlatego wpadli w zasadzkę i zostali wytępieni, tak że od obfitości krwi woda morska przybrała kolor czerwony. A między ciałami poległych widziano także kobiety sklawińskie (słowiańskie) dzierżące w martwych dłoniach oręż”., czyli czynnie uczestniczące w bitwie z mężczyznami.

Dodam tylko, że w liście pisanym w 745 roku pobożny Anglosas Winfryd znany pod chrześcijańskim imieniem Bonifacy tak napisał :
„(...) A Winedowie (chodzi o Słowian) ten najszpetniejszy i najlichszy rodzaj ludzki, z taką gorliwością przestrzegają wzajemnej miłości małżonków, że kobieta, kiedy mąż jej umrze, nie chce żyć dalej. I z uznaniem spotyka się u nich niewiasta, która własnoręcznie sobie śmierć zadaje i na jednym stosie płonie ze swoim mężem”.
"Nie ma miękkiej gry"

Awatar użytkownika
Szebora
W Walhalli
Posty: 179
Rejestracja: pt 07 sie 2009, 00:00
Lokalizacja: Łódź
Kontaktowanie:

Postautor: Szebora » czw 11 lut 2010, 20:59

Porządny kawałek czytania:)
Cóż, najlepiej on pokazuje, jak niewielki wycinek życia tamtejszych ludzi, tak naprawdę, przynajmniej ja, chcę i mogę odtwarzać. O wspomnianym pogrzebie na Rusi, z tą biedną niewolnicą przez tydzień tuczoną, pojoną odurzaną i wykorzystywaną (z pozdrowieniami dla 'właściciela'), czytałam wcześniej, szczegółowy opis naprawdę robi wrażenie. I z tego co pamiętam, stara kobieta sama ją zabijała, zadźgała po prostu nożem.

Hmm a dziś jest dziś. Mężczyźni wstępują do Drużyn i Bractw, i kobiety też; zastanawiające, czy z takich samych powodów. Bo jeśli do związków czy pracy mamy zgoła inne podejście, to pewnie i do odtwórstwa:)
Sinn fein amhain! Przyjaciół mych u boku mam, a wróg mój jest przede mną.

Awatar użytkownika
Arnor
Drużynnik
Drużynnik
Posty: 6678
Rejestracja: sob 12 kwie 2008, 00:00
Lokalizacja: Z Kwitnącego Krzewu Dzikiego Bzu
Kontaktowanie:

Postautor: Arnor » pt 12 lut 2010, 07:23

Ja zaś czytałem, ze stara kobieta dusiła dziewczynę, a w innej interpretacji, ze podrzynała jej gardło.

Co do powodów zaś dla których wstępuje sie do drużyn to uważam, ze nie tylko kobiety i mężczyźni mają inne, ale nawet każdy z facetów i każda z dziewczyn osobno ma inne. Każdy szuka w drużynie czegoś dla siebie.
I choć można powiedzieć ogólnie, że dla większości facetów jest to "walka" to popatrzmy jak ona może być szeroko postrzegana. Jeden lubi pojedynki i zawody 1 na 1. Inny lubi szyki. Ktoś walczy tarcza i toporem, inny mieczem, inny włócznią, inny dunem. Ktoś lubi być ciężkozbrojnym tankiem, inny szybkim zabiegaczem. Słowem; każdy znajduje sobie coś innego.

IMO nie można stworzyć drużyny, w której każdy miał by takie same cele i z tych samych powodów do niej wstępował. Sztuką jest stworzyć taką ekipę, w której każdy znajdzie dla siebie to czego szuka lub miejsce aby samemu to wnieść i się w tym realizować :)
"Nie ma miękkiej gry"

Awatar użytkownika
Inga
Sławny kronikarz
Posty: 1385
Rejestracja: sob 12 kwie 2008, 00:00
Kontaktowanie:

Postautor: Inga » pt 12 lut 2010, 09:45

Każdy ma inny obszar zainteresowań. Chociaż głównym obszarem zainteresowań mężczyzn jest walka to jest tak głównie przy ruchu średniowiecznym, na przykład przy odtwarzaniu XVII wieku, czyli szlachty polskiej o wiele więcej kobiet uczestniczy w walce niż u nas. We wczesnym (nie wiem jak jest w późnym) ta walka jest bardziej brutalna i mówiąc krótko hardcorowa :wink:

Co do samego artykułu to jest bardzo ciekawy. Fakt całkiem wysokiej pozycji kobiet u Wikingów jest powszechnie znany ale w tym artykule zostały podane bardzo ciekawe przykłady i szczegóły.
'wreszcie kolor twoich włosów pasuje do charakteru'


'- Kitty czemu my zawsze musimy robić to czego ty sobie życzysz, a nigdy to co ja chce?

-Bo tak jest w Biblii'




keep calm and hate everyone

Awatar użytkownika
Lesław
Drużynnik
Drużynnik
Posty: 3257
Rejestracja: wt 02 gru 2008, 00:00
Lokalizacja: Warszawa
Kontaktowanie:

Postautor: Lesław » pt 12 lut 2010, 10:35

Bardzo fajny, rozbudowany artykuł. Z przyjemnością wchłonąłem tę wiedzę :)


Wróć do „Skarbnica wiedzy”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość